DZIŚ: 20 Październik, 2017

Najdroższe miasta świata. Azja zdominowała ranking

Najdroższe miasta świata. Azja zdominowała ranking

To nie amerykańskie i europejskie metropolie formatu Nowego Jorku czy Paryża są najbardziej wymagającymi finansowo miastami do życia. Jeśli weźmie się pod uwagę ceny mieszkań i zarobki mieszkańców, na czoło listy zdecydowanie wysuwają się azjatyckie miasta.

Nieważne, ile kosztuje mieszkanie. Ważne, jak długo trzeba w danym miejscu pracować, żeby móc je kupić.

Z takiego założenia wyszła Oxford Economis, firma doradcza działająca przy Uniwersytecie Oksfordzkim, która sprawdziła, w których miastach relacja pomiędzy cenami mieszkań a zarobkami jest najmniej korzystna. Eksperci porównali przeciętne ceny 90-metrowych apartamentów do mediany wynagrodzeń w danej miejscowości. I okazało się, że wbrew powszechnemu przekonaniu o nieruchomościowej drożyźnie występującej w amerykańskich i europejskich metropoliach (takich jak Nowy Jork, Los Angeles, Londyn czy Paryż), to azjatyckie miasta są zdecydowanymi liderami zestawienia najdroższych miast na świecie.

 

Wśród dziesięciu miejscowości, których mieszkańcy muszą najdłużej pracować na swoje apartamenty, znalazło się aż siedem azjatyckich miast. Europę reprezentują jedynie Londyn (5. miejsce) i Paryż (8.), a Stany Zjednoczone – Nowy Jork (9.).

Najdroższe miasta świata:

5. Londyn

Londyn to jedyne europejskie miasto, w którym przeciętny mieszkaniec musiałby pracować ponad 30 lat na swój 90-metrowy apartament. Od 2013 roku ceny nieruchomości w stolicy Anglii rosną w dwucyfrowym tempie. Natomiast w latach 2006-2016 średnia wartość mieszkania w Londynie powiększyła się aż o 84 procent – z 257 tys. do 474 tys. funtów. Jak do tej pory rządowe próby do wyhamowania tego wzrostu – choćby poprzez wysokie opodatkowanie luksusowych nieruchomości – nie przyniosło efektu. Bardziej skuteczny może okazać się Brexit, którego skutki rynek mieszkaniowy odczuje zapewne już w tym roku.

4. Szanghaj

Szanghaj to jeden z najgorętszych rynków mieszkaniowych na świecie, w którym ceny nieruchomości wzrosły w ciągu roku aż o 40 proc. Ma to m.in. związek z zapaścią Szanghajskiej Giełdy Papierów Wartościowych z 2015 r., po której inwestorzy uznali sektor nieruchomościowy za jedną z nielicznych bezpiecznych przystani w mieście. Wydaje się, że błyskawicznie rosnące ceny mieszkań mogą zatrzymać jedynie chińscy regulatorzy, którzy w październiku ubiegłego roku umieścili Szanghaj na liście ponad dwudziestu miast, w których wprowadzono limity dotyczące kupowania mieszkań i ograniczenia związane z udzielaniem kredytów hipotecznych.

3. Pekin

Podczas gdy w dużych chińskich miastach średnie ceny mieszkań wzrosły w ciągu roku o 11 proc., w Pekinie urosły o niemal 30 procent. Dziś średnia cena metra kwadratowego mieszkania w stolicy Chin wynosi 5,82 tys. dolarów. W zahamowaniu dynamicznego wzrostu cen nieruchomości w Pekinie mogą pomóc te same regulacje, którymi został objęty Szanghaj. O ile przebiją się przez coraz popularniejsze w Chinach nabywanie mieszkań w celach inwestycyjnych.

2. Bombaj

W największym mieście w Indiach deweloperzy zmagają się z problemem braku miejsca niezbędnego do inwestycji mieszkaniowych. Wielu mieszkańców Bombaju wciąż żyje w zatłoczonych slumsach. Ceny mieszkań mogą zaliczyć znaczącą obniżkę – według analityków nawet 30-procentową – wskutek decyzji premiera Indii Narenrdy Modiego, który postanowił wycofać z obiegu banknoty o wartości  500 i 1 tys. rupii. Celem tego zabiegu jest walka z korupcją i przetransferowanie do gospodarki potężnych zasobów gotówkowych. Wycofanie banknotów ma bowiem ograniczyć szarą strefę i uniemożliwić zawierania na rynku nieruchomości transakcji gotówkowych, od których nie odprowadza się podatków.

1. Hongkong

Hongkong już po raz siódmy z rzędu znalazł się na szczycie zestawienia najdroższych miasta świata. Według serwisu Demographia w 2016 roku średnia cena mieszkania w tej azjatyckiej metropolii była równa ponad 18-krotności mediany rocznego dochodu na gospodarstwo domowe przed opodatkowaniem. Wystrzał cen mieszkań w Hongkongu jest przede wszystkim efektem niskich stóp procentowych oraz zainteresowania ze strony inwestorów z kontynentalnych Chin. Jednak brak dostępu do stosunkowo niedrogich mieszkań stał się sporym problemem społecznym w mieście, które ma jedną z najwyższych średnich gęstości zaludnienia na świecie. Jednym z jego efektów jest powstanie i duża popularność tzw. klatek mieszkaniowych – ciasnych klitek, na które często składają się jedynie odgrodzone drutem łóżka.

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notice: Uninitialized string offset: 0 in /home/mplus/domains/mplus.pl/public_html/core/i18n/i18n.php on line 47